"Nasza szkapa" - Maria Konopnicka
Woźnica Mostkowiak jest zdruzgotany, ponieważ jego główne źródło dochodu się kończy. Postanawia sprzedać łóżko, na którym spało trzech jego synów, tj. Wicek, Felek oraz najmłodszy Piotruś. Kupił stare łoże za grosze, a oni mieli spać na podłodze, co bardzo im się podobało, uznali to za dobrą zabawę.Moskowiakowa zachorowała, a nad ranem chłopcom było bardzo zimno przez sen na ziemi. Ojciec musiał sprzedać jeszcze szafę. Chłopcom i to się podobało. Tak samo jak i sprzedaż wszystkich stolików, krzeseł, a nawet rondel, moździerz i żelazko, które chłopcy pomogli zatargać Żydowi na wóz. Byli młodzi i nie rozumieli tragicznego położenia rodziny. Wszystkie pieniądze przeznaczono na opał. Została im tylko jedna cenna rzecz - chudy koń, za którym chłopcy tym razem płakali, ponieważ bardzo się do niego przyzwyczaili, pokochali. Lekarstwa, jakie kupiono za konia, niewiele pomogły, matka umarła, a chłopców interesował tylko tłum, jaki przyszedł pożegnać zmarłą. Pewnego dnia usłyszeli, jak ich były koń wiezie nieżywą matkę na ostatnią podróż. Poszli zadowoleni razem z nim, nie rozumiejąc, że ich matka już do nich nie powróci.